Trójmiasto to taka wylęgarnia alternatywnych bardów. Wygląda na to, że pokolenie Tymona i Kodymowskiego znajduje godnych następców. Jednym z nich jest na pewno Bartek Kalinowski, który na płycie Kali Schizo dał się poznać jako elokwentny tekściarz. Krążek nagrany wspólnie z zespołem Biała Kiełbasa powinien bez problemu trafić w gusta ludzi, którzy od muzyki wymagają czegoś więcej, niż tępej młocki i dwóch linijek tekstu.
Otwierający album numer "Pokemony" to zdecydowanie najmocniejsza strona tej płyty. Kompozycja bardzo zróżnicowana, gitara przechodzi z łagodnych brzmień w zwrotce w ciężki riff w refrenie. Klawisze w "Pokemonach" są również całkiem przyjemne. Znalazło się miejsce na tango w utworze "Parawany". "Tatar Brzoza" z kolei to opowieść o gościu, który najpierw był skinheadem, potem został księdzem, po czym porzucił życie kapłana. Pod względem brzmienia gitar rewelacyjny numer. Oprócz kapitalnych riffów mamy solówkę, której nie powstydziłby się największy wirtuoz. To chyba najbardziej rockowy numer na płycie. Utwór "Burak" nasuwa mimowolnie klimat Maleńczuka, chociaż nie jestem do końca pewien, czy Bartek byłby z takiego porównania zadowolony. Najbardziej dynamiczne numery na płycie to "Spływ Monciakiem" (wielki salut dla basisty) oraz "Schizo". Kompozycja "40 parówek" z kolei nawiązuje muzycznie do dokonań polskiego rocka z lat 80.
Jeśli chodzi o teksty bywa różnie. Niektóre śmieszą, inne kopią bezlitośnie po zakutych ogolonych łbach. Znalazło się miejsce na problemy polityczne ("Chemiczny Ali", "Wakacje w Iraku", "Schizo"), na wycieczki po sopockich knajpach ("Spływ Monciakiem", "Wagon") czy też na zlewę z ludzi o ograniczonej inteligencji ("Pokemony", "Burak"). "Przydrożna Miłość" z kolei, to opowieść o przygodzie z tirówą, która okazała się transwestytą.
Minusem krążka może być przesłodzone brzmienie keyboardu, od którego w paru momentach robi się mdło. Rekompensuje to jednak wokal Bartka, który z pewnością cukierkowy nie jest. Artysta ma w głosie coś drapieżnego. Trochę chrypki Wysockiego, trochę maniery Tymona. Szczególny majstersztyk pokazał w utworze "Schizo". Ciekawe aranżacje na płycie są dziełem zespołu. Do prawie pięćdziesięciu minut muzyki dołożono bonus w postaci klipu do utworu "Spływ Monciakiem".
